Wspomnienia, o których rozmawiamy

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia, o których chce rozmawiać.

Czasami o wspomnieniach rozmawiamy oglądając zdjęcia w albumach, czasami czytając pamiętnik, a ja mam „Dziennik wypadków”.

Tak, „Dziennik wypadków”, bo dla mnie ważne jest rozmawianie właśnie o wypadkach. I wspominam sobie, jak się pomyliłam i złapałam nieznajomego pana za rękę, bo myślałam, że to mój tata. Albo jak mnie wujek ochlapał. Albo jak wylałam sobie jogurt na głowę. Albo jak zepsuł się mój Mówik, czy jak mamie zepsuły się okulary.

W kilka dni zapełniło się wiele stron w moim „Dzienniku wypadków”.

A Wy o jakich wspomnieniach rozmawiacie?

Powiązane posty

AAC nie ma wakacji

Dla mnie AAC to nie jest tylko zbiór słówek. Mój komunikator jest po to, żebym mogła uczestniczyć w każdej sytuacji i przeżywać to samo, co

AAC to więcej niż komunikacja

Choć większość z Was słysząc AAC ma przed oczami symbole, komunikatory, książki, czy gesty, we mnie ta nazwa wzbudza uczucia. A jakie? Posłuchajcie krótkiej historii

W kilku słowach

Kiedy mówimy o AAC i o komunikatorze, najczęściej myślimy o tablicach pełnych pojedynczych słów: rzeczowników, czasowników, przymiotników. Wybór tych konkretnych słów, które są w systemie