AAC to więcej niż komunikacja

Choć większość z Was słysząc AAC ma przed oczami symbole, komunikatory, książki, czy gesty, we mnie ta nazwa wzbudza uczucia. A jakie? Posłuchajcie krótkiej historii z minionego weekendu, która pokazuje, że AAC to więcej niż komunikacja.
Słowa wychodzące z drukarki

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez przymusu, bez stresu. Szukam pomocy i narzędzi wartościowych konkretnie dla mnie. Czegoś, co nie stanie się kolejnym zadaniem, czy kartą pracy, a będzie miało realne przełożenie na moją codzienność. Korzystam […]
Dziennik wydarzeń – prosty sposób na wielkie rozmowy

Dziennik wydarzeń to jedno z tych narzędzi, które wygląda niepozornie, a potrafi zmienić naprawdę dużo. To często zwykły zeszyt, a ma ogromne znaczenie w komunikacji, w relacji i w codziennym budowaniu języka.
Rozmowy nie dzieją się w przewidywalnym schemacie

Ostatnio oglądałam film z koleżankami i kolegami. Kiedy mama zapytała, jaki to był film, odpowiedziałam po prostu: – O włosach.
Dogadywanie się, czyli jak kupa może pomóc w komunikacji

Czasem wygląda na to, że wszystko idzie super. Powiedziałam, że jadę do zoo z babcią, dziadkiem i tatą. A potem nagle… coś się zacina. Ja mówię jedno, mama słyszy drugie.
Wieloznaczność słów

W języku mamy mnóstwo słów, które brzmią i wyglądają tak samo, ale znaczą zupełnie co innego. Na pewno znacie „zamek” – ten z piasku i ten w drzwiach. Ale takich przykładów jest więcej.
Razem dzięki AAC

Każdy z nas wnosi coś do świata AAC.
Siła rzecznictwa rodzi się w zwykłej codzienności

Zbyt często próbujecie „ułatwić” nam komunikację – wyręczyć, przyspieszyć, zgadnąć, powiedzieć za nas. Kiedy w sklepie jest kolejka. Kiedy lekarz ma 20 minut na pacjenta. Wydaje się Wam wtedy, że pomagacie.
Od czego zaczyna się rzecznictwo?

Nie mogę mówić, ale nie jestem kukiełką, której wkładasz w usta wybrane słowa, wtedy, kiedy Ty tego potrzebujesz. Jestem człowiekiem.
Świat bez włączania

Świat bez włączania – brzmi dziwnie, prawda? Bo przecież tyle o tym mówimy. O włączaniu. O inkluzji. O tworzeniu przestrzeni, w której każdy może i chce być.