Sezon rowerowy rozpoczęty :)

Zrobiło się ciepło. Pożegnaliśmy sanki i łyżwy, żeby przywitać…   

ROWER 🙂

Tata musiał podnieść siodełko i kierownicę – chyba trochę urosłam. Pamiętałam oczywiście o kasku.

                    

Okazało się, że po zimowej przerwie całkiem dobrze mi idzie. Z łatwością już pedałuję i jeżdżę zupełnie sama 🙂

 

 

 

Lubię jeździć na rowerze 🙂

   

Powiązane posty

Piszę na tablecie

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Słowa wychodzące z drukarki

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Kto pyta…

Wiecie jak lubię rozmawiać. Relacje, które tworzą się poprzez rozmowy są dla mnie bardzo ważne. Ale jak wydłużać rozmowę? Jak utrzymać czyjąś uwagę jeszcze przez