Pierwszy śnieg

W weekend znowu pojechałam na wieś, na działkę. Wysiadłam z samochodu i… WOW! Pierwszy śnieg!

Może nie było go zbyt wiele, ale wystarczyło na ulepienie małego bałwana (Olafa), na kule śniegowe i bitwę, na dobrą zabawę.
Zimno – wcale nie było aż tak zimno, żeby nie biegać kilka godzin po działce. Pogoda była w sam raz.

Lubię śnieg i zimowe zabawy.
A czy Wam podobał się śnieg?

Powiązane posty

Piszę na tablecie

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Słowa wychodzące z drukarki

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Kto pyta…

Wiecie jak lubię rozmawiać. Relacje, które tworzą się poprzez rozmowy są dla mnie bardzo ważne. Ale jak wydłużać rozmowę? Jak utrzymać czyjąś uwagę jeszcze przez