Neonowa „Tęcza”

Byłam z rodzicami w galerii.  

Poszliśmy do Zachęty na wystawę

„Sarkis. Tęcza anioła”

Oglądaliśmy neonową tęczę, która „oddychała” i tęczowe, neonowe napisy.

   

 

Potem sami mogliśmy stworzyć własne obrazy – oczywiście neonowe.

Do kartonu przyklejaliśmy rurki tworząc napisy lub obrazki. Potem malowaliśmy rurki neonową farbą.

 

 

 

Gdy zgasło światło i zrobiło się ciemno, panie zapaliły specjalne lampy, dzięki którym nasze prace „ożyły”.

Świetnie się bawiłam 🙂

Powiązane posty

Piszę na tablecie

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Słowa wychodzące z drukarki

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Kto pyta…

Wiecie jak lubię rozmawiać. Relacje, które tworzą się poprzez rozmowy są dla mnie bardzo ważne. Ale jak wydłużać rozmowę? Jak utrzymać czyjąś uwagę jeszcze przez