Na lody z AAC

Moje dzisiejsze popołudnie pomimo deszczu było udane. Wszystko za sprawą AAC 🙂

Najpierw – zgodnie z moją prośbą – mama zabrała mnie do bawialni. Potem powiedziałam jeszcze, że chcę jeść lody i… mama się zgodziła!

Czekając w kolejce już ustawiałam sobie komunikat do powiedzenia „proszę lody w wafelku, jedną kulkę”. Sprawdziłam, czy na pewno dobrze wybrałam i KUPIŁAM SOBIE LODY 🙂

Sama kupuję lody

Powiązane posty

Piszę na tablecie

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Słowa wychodzące z drukarki

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

Kto pyta…

Wiecie jak lubię rozmawiać. Relacje, które tworzą się poprzez rozmowy są dla mnie bardzo ważne. Ale jak wydłużać rozmowę? Jak utrzymać czyjąś uwagę jeszcze przez