Koncertowe witanie wiosny

Witaliśmy wiosnę piosenkami.  

Byłam na koncercie w Ośrodku Kultury Ochota. Jak zawsze graliśmy na instrumentach – na czym tylko chcieliśmy. Panowie śpiewali wiosenne piosenki i wymyślali dla nas wiosenne zabawy.

 

 

 

 

Byliśmy bocianami- chodziliśmy śmiesznie i robiliśmy dzioby z rąk, żabkami – skakaliśmy, dzięciołami – graliśmy na instrumentach stukających jak dzięcioły w drzewo.

   

 

Bawiliśmy się też w śpiące misie – najpierw chłopcy byli misiami i spali, a dziewczynki były słoneczkami, które głaskały misie swoimi promieniami.

   

 

Misie się nie obudziły, więc potem dziewczynki były pszczółkami, które bzyczały misiom do ucha. Misie budziły się, prosiły o miód i próbowały pszczółki złapać 🙂 Było bardzo wesoło.

 

 

 

Rozmawialiśmy o ptakach – jakie ptaki znamy i czym można ptaki karmić.

 

 

Na koniec pojawiła się Dzwoniący Jaś – śmieszny instrument. Na kiju- tułowiu przyozdobionym kolorową krepiną była głowa Jasia. Na głowie Jaś miał kapelusz, a przy kapeluszu dzwonki. Tym Jasiem stukało się w podłogę i wtedy Jaś grał – dzwonił. Wszystkim dzieciom bardzo się Dzwoniący Jaś podobał.

 

Koncertowaliśmy wszyscy razem, tańczyliśmy i bawiliśmy się wspaniale.

   

 

Na kolejne koncerty zaprasza OKO.

Powiązane posty

AAC nie ma wakacji

Dla mnie AAC to nie jest tylko zbiór słówek. Mój komunikator jest po to, żebym mogła uczestniczyć w każdej sytuacji i przeżywać to samo, co

AAC to więcej niż komunikacja

Choć większość z Was słysząc AAC ma przed oczami symbole, komunikatory, książki, czy gesty, we mnie ta nazwa wzbudza uczucia. A jakie? Posłuchajcie krótkiej historii

W kilku słowach

Kiedy mówimy o AAC i o komunikatorze, najczęściej myślimy o tablicach pełnych pojedynczych słów: rzeczowników, czasowników, przymiotników. Wybór tych konkretnych słów, które są w systemie