Ferie – czas na spokój i relaks

Na codzień jesteśmy w pewnym kołowrotku. Rytm dnia i tygodnia powtarza się. Szkoła/ praca, dodatkowe zajęcia i obowiązki wypełniają prawie cały nasz czas.


A kiedy przychodzi czas przerwy – czas ferii świątecznych, zimowych, wiosennych – nagle nasz świat się zmienia. To, co do tej pory było naszą normą „znika”, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie ma szkoły, nie ma zajęć dodatkowych, nie ma naszego rytmu i rutyny.

Możemy jednak wykorzystać tę czarodziejską różdżkę i zaczorwać nasz wolny czas pozytywnie. Możemy spędzić go razem, być ze sobą, odpocząć od codziennego „nakręcenia”.

Ja właśnie tak spędziłam ostatni czas przedświąteczny i świąteczny (a nawet nieco przedłużyłam ferie świąteczne).

Co robiłam?
– spacerowałam,
– zwiedzałam,
– oglądałam,
– doświadczałam,
– poznawałam.
Nie gonił mnie czas, ani nie ograniczał. Te czary się udały!

Powiązane posty

AAC nie ma wakacji

Dla mnie AAC to nie jest tylko zbiór słówek. Mój komunikator jest po to, żebym mogła uczestniczyć w każdej sytuacji i przeżywać to samo, co

AAC to więcej niż komunikacja

Choć większość z Was słysząc AAC ma przed oczami symbole, komunikatory, książki, czy gesty, we mnie ta nazwa wzbudza uczucia. A jakie? Posłuchajcie krótkiej historii

W kilku słowach

Kiedy mówimy o AAC i o komunikatorze, najczęściej myślimy o tablicach pełnych pojedynczych słów: rzeczowników, czasowników, przymiotników. Wybór tych konkretnych słów, które są w systemie