Ale odlot!

Jak się nie cieszyć z takiej wyprawy 🙂 

Mieliśmy jechać pociągiem, a ja przecież uwielbiam pociągi.

Najpierw kupiłam bilet i czekałam na dworcu na pociąg.

 

 

 

 

Ważnym pasażerem był też miś – on pierwszy raz jechał pociągiem. Rozmawialiśmy razem 🙂

 

 

Okazało się, że przyjechaliśmy… NA LOTNISKO!

Poszliśmy, a raczej pojechaliśmy ruchomymi schodami i windą, na taras widokowy. Oglądaliśmy jak samoloty startują i jak lądują.

 

 

Oglądaliśmy też galerię zdjęć różnych fotografów. Na jednym zdjęciu samolot się uśmiecha – to moje ulubione zdjęcie.

 

 

To był ciekawy dzień 🙂

 

P.S. Na lotnisko Chopina można dojechać SKM S1 i S2 – obowiązują bilety/ karty miejskie ZTM.

Taras widokowy jest czynny codziennie 6:00 – 22:00. Wstęp bezpłatny.

Powiązane posty

Stare-nowe zabawki

Litera po literze – tak uczę się pisać. To nie jest łatwa i szybka droga, ale warto nią iść. W swoim tempie, bez nacisku, bez

AAC nie ma wakacji

Dla mnie AAC to nie jest tylko zbiór słówek. Mój komunikator jest po to, żebym mogła uczestniczyć w każdej sytuacji i przeżywać to samo, co

AAC to więcej niż komunikacja

Choć większość z Was słysząc AAC ma przed oczami symbole, komunikatory, książki, czy gesty, we mnie ta nazwa wzbudza uczucia. A jakie? Posłuchajcie krótkiej historii

W kilku słowach

Kiedy mówimy o AAC i o komunikatorze, najczęściej myślimy o tablicach pełnych pojedynczych słów: rzeczowników, czasowników, przymiotników. Wybór tych konkretnych słów, które są w systemie