Dla mnie AAC to nie jest tylko zbiór słówek. Mój komunikator jest po to, żebym mogła uczestniczyć w każdej sytuacji i przeżywać to samo, co moi rówieśnicy.
AAC to czasem naprawdę twardy orzech do zgryzienia.
Przez niektórych jestem rozumiana werbalnie. Często pomagam sobie gestami. Wśród osób, które mnie znają, to działa naprawdę dobrze, ale są sytuacje, w których to nie wystarcza. Czasami trudno jest się domyślić, co dokładnie chcę powiedzieć, czy pokazać. Wtedy do gry wkracza AAC i moje symbole, słowa, a czasem całe gotowe zwroty. Nie po to, żeby „ćwiczyć AAC”, tylko po to, by osiągnąć swój cel.
Wakacje wcale nie były dla mnie czasem AACowej stagnacji. Wręcz przeciwnie! Pojawiły się nowe sytuacje, nowe doświadczenia i… nowe potrzeby komunikacyjne.
A nowe potrzeby to świetna okazja, żeby zobaczyć, do czego naprawdę potrzebne jest AAC.
Jedną z takich sytuacji były pocztówki. Chciałam napisać kilka kartek do moich przyjaciół i rodziny. Powstała tablica uczestnictwa do pisania pocztówek z odpowiednio dobranym słownictwem i zwrotami. I to był strzał w dziesiątkę.
Tablica pomogła mi znaleźć odpowiednie słowa i zwroty, a potem przekazać mamie to, co chciałam napisać. Mogłam zrobić coś zwyczajnego, co moi rówieśnicy robią naturalnie podczas wakacji – napisać i wysłać pocztówkę.
A na końcu pocztówki trafiły do skrzynki.

AAC nie kończy się na wybraniu symbolu. AAC pozwala coś zrobić.
Napisać do przyjaciółek.
Wysłać pozdrowienia rodzinie.
Uczestniczyć w wakacyjnej przygodzie.
Być częścią tego, co dzieje się wokół mnie.
I chyba właśnie dlatego tak ważne jest, żeby patrzeć na AAC szerzej niż tylko przez pryzmat słownictwa.
Nie pytajmy wyłącznie jakich słów potrzebuje dana osoba. Warto zapytać też:
- W czym chce uczestniczyć?
- Co chce robić?
- Jak można jej to ułatwić?
Bo czasem potrzebne będzie jedno słowo, czasem gest, czasem kilka symboli, a innym razem cała tablica z gotowymi zwrotami. I każde z tych rozwiązań może być dokładnie tym, czego w danym momencie użytkownik potrzebuje.
A jak było u Was?
Czy wakacje przyniosły nowe sytuacje, w których AAC okazało się szczególnie przydatne?
Może pojawiło się nowe słownictwo?
Nowa tablica?
Nowy sposób korzystania z komunikatora?
Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń.


